Rejs Galarem na Zachód Słońca

Weź udział w urokliwym rejsie po Gdańsku podczas olśniewającego zachodu słońca. W Gdańsku słońce zachodzi na tle portowych dźwigów (żurawi) będących symbolem miasta. Piękne, pomarańczowe słońce i jego promienie odbijające się w wodzie – tego nie da się opisać słowami, to trzeba zobaczyć w Gdańsku!

Rejs Galarem na Zachód Słońca

W rejs na Zachód Słońca  zabierze Cię kameralna, przestronna, 12-osoba replika historycznej łodzi typu Galar. Dzięki niewielkiej liczbie pasażerów poczujesz się swobodnie i wyjątkowo. Odkryj Gdańsk z perspektywy wody – z perspektywy, z której widać znacznie więcej a dzięki naszej łodzi dotrzesz do miejsc niedostępnych dla większych jednostek. Poznaj bogatą historię Gdańska, zabytki oraz zobacz jak miasto wygląda współcześnie.

Poznaj Gdańsk z poziomu wody, płynąc na pokładzie repliki polskiego statku rzecznego, który użytkowano przez ponad 400 lat. Statki tego typu były w użyciu głównie w XVIII wieku.

Rozpocznij rejs galarem na zachód słońca  z Przystani Galar zlokalizowanej przy gdańskiej stoczni, która niegdyś stanowiła miejsce pracy dla prawie 18 tysięcy osób i była niedostępna dla zwiedzających przez ponad 170 lat. Gdańska stocznia powstała po 1945 roku w miejscu dawnych niemieckich stoczni. To stąd wywodzi się NSZZ „Solidarność”. Ten powstały w 1980 roku związek zawodowy doprowadził do upadku komunizmu w Polsce.

Zrelaksuj się, odpręż i podziwiaj piękny zachód słońca na tle gdańskich dźwigów portowych będących symbolem Gdańska.

Przepłyń Motławą przez centrum Starego Miasta. Dowiedz się wielu ciekawych informacji i zobacz dużo atrakcji turystycznych w Gdańsku, w tym tereny po zamku krzyżackim, Długie Pobrzeże z bramami wodnymi prowadzącymi do miasta, słynnego drewnianego Żurawia z XV wieku oraz urokliwe stare kamienice i ich nowe otoczenie. Kontynuuj rejs, podziwiając inne zabytki i nowe zabudowania Wyspy Ołowianki i Wyspy Spichrzów. Rejs Galarem na Zachód Słońca to również wyjątkowa i niepowtarzalna okazja, aby zobaczyć z bliska specjalistyczne statki, portowe dźwigi będące symbolem miasta i nabrzeże Portu Gdańsk.

Zakończ rejs galarem na zachód słońca w tym samym miejscu, z którego wyruszyłeś lub zapytaj się kapitana o możliwość zakończenia rejsu nieco bliżej Starego Miasta

woda butelkowana, koc, audioprzewodnik, kamizelka ratunkowa

ul. Dokowa 1, 80-863 Gdańsk (wejście od ulicy Popiełuszki)

Na całym terenie Stoczni Cesarskiej obowiązuje opłata parkingowa w wysokości 2zł za godzinę lub 8zł za 24 godziny. Opłaty można dokonać bezpośrednio w parkomacie lub przez aplikację ePARK

Co zabrać ze sobą?

Ubierz się odpowiednio do pogody – łódź jest otwarta, dzięki czemu możesz cieszyć się widokiem w pełnej okazałości. 

Na łodzi dozwolone jest spożywanie własnych napojów oraz jedzenia.

Akceptujemy zwierzęta domowe (bez dodatkowej opłaty) – pies musi mieć założony kaganiec podczas rejsu. W przypadku wyrządzonych szkód przez zwierzę – pełną odpowiedzialność ponosi właściciel/ opiekun zwierzęcia.

Dla kogo?

Dla dorosłych, młodzieży, osób niepełnosprawnych, firm, grup zorganizowanych.
Ze względu na charakter rejsu, godziny startu oraz czas trwania, rejs przeznaczony jest dla osób dorosłych oraz młodzieży. Rodziny z dziećmi zapraszamy na dzienne rejsy. 

W razie dodatkowych pytań zapraszamy do kontaktu: hello@galar.org

Bestseller w Gdańsku

2019, 2020

5/5
Galarem po Gdańsku
Galarem po Stoczni
Nocny Rejs po Stoczni
Wynajem Galarów

Napisz opinię i odbierz 10% rabatu na swój kolejny rejs!

*10% rabatu za napisanie opini nie łączy się z innymi promocjami i rabatami

Beata
Poland
Czytaj więcej
Trasa była naprawdę interesująca i daje inne spojrzenie na Gdańsk. Zaczynasz w stoczniach przemysłowych, zanim dotrzesz do starego miasta pod niskimi mostami i wąskimi drogami wodnymi. Gospodarz był niesamowicie kompetentny i bardzo przyjazny facet. Oprócz informowania nas o całej historii tego pięknego miasta również się śmiał i mówił nam o życiu w ogóle. Mieliśmy szczęście, że udało nam się to zrobić tak, że byliśmy jedynymi klientami na łodzi, więc była to w zasadzie prywatna wycieczka. Polecam ułożenie dodatkowej ceny, aby zagwarantować prywatną wycieczkę, była doskonała.
Natalia
Poland
Czytaj więcej
Bardzo fajny rejs, piękne widoki. Mimo, że mieszkam od urodzenia w Gdańsku, to dowiedziałam się wielu ciekawostek. Miły Pan przewodnik 🙂
Paulina
Poland
Czytaj więcej
Bardzo sympatyczny właściciel, opowiada z pasja i czuć, że robi to z serca dzięki czemu podróż jest w miłej i przyjemnej atmosferze, a w dodatku rejs prywatny
Tomasz
Poland
Czytaj więcej
Przepiękna wycieczka. Bajkowe wręcz widoki.
Poprzedni
Następny

Brama Mariacka jest nieco młodsza od Bramy Chlebnickiej – powstała pod koniec XV wieku, ale reprezentuje cechy tego samego stylu architektonicznego, czyli gotyku flamandzkiego. W odróżnieniu jednak od Bramy Chlebnickiej nie zachowała się w swojej obecnej postaci od średniowiecza. Zburzona podczas II wojny światowej, została odbudowana dopiero w latach 1958–1961. Brama dość wcześnie straciła charakter obronny i już w XVI wieku została zaadaptowana na cele mieszkaniowe. Od strony Motławy zdobią ją trzy herby: Rzeczypospolitej, Prus Królewskich i Gdańska. Herb Gdańska (umieszczony także nad przejazdem od strony ulicy Mariackiej) ma już formę nowszą niż ten na Bramie Chlebnickiej. Nadał go miastu Kazimierz Jagiellończyk, wieńcząc dwa krzyże królewską koroną. Przechodząc Bramą Mariacką od strony Motławy, wychodzi się ulicą Mariacką wprost na kościół Mariacki. Żeby było jeszcze bardziej „mariacko” – ulica znajduje się w dawnej „Dzielnicy Mariackiej”. Wówczas jednak, gdy tak nazywano tę część miasta, ulica nosiła miano Panieńskiej i była znacznie krótsza, gdyż ze względu na podmokły teren nie dobiegała do Motławy. Mieściły się tu liczne warsztaty szewskie. Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, nazywany ze względu na rozwiązanie architektoniczne bazyliką, a ze względu na rangę świątyni konkatedrą, dzierży kilka rekordów. Jest to największa budowla średniowiecznego Gdańska, największy zabytkowy kościół w Polsce oraz największa ceglana świątynia na świecie. Kamień węgielny położono pod nią już w 1343 roku, a budowa i późniejsza rozbudowa trwały ponad 150 lat! Jak łatwo się domyślić, choćby po tym, pod jakim wezwaniem jest kościół, budowę zainicjowali Krzyżacy, czyli Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny, i do 1454 roku posiadali oni prawo wyznaczania proboszczów. Było to niejednokrotnie przyczyną sporów mieszczan gdańskich z zarządzającymi kościołem reprezentantami zakonu. Mieszczanom nie podobały się niektóre zarządzenia i zwyczaje wprowadzane odgórnie, a różniące się od praktyk stosowanych w innych kościołach. Przez półtora wieku budowy i rozbudowy kościoła zmieniał się jego status, znaczną część przybudowanych kaplic fundowały różnego rodzaju bractwa, które rościły sobie prawo do zarządzania „swoimi” częściami świątyni. W XVI wieku w dobie reformacji kościół stopniowo przejmowali luteranie. Pierwszą mszę protestancką odprawiono tu w roku 1525. Od tego czasu odprawiano dwa rodzaje nabożeństw – rzymskokatolickie i protestanckie. Po 1557 roku protestanci stanowili już niemal całą obsadę kościoła, zajmowali wszystkie kaplice. Rzymskokatolicki był jednak proboszcz. Ostatecznie w 1572 roku protestanci „przejęli” ołtarz główny, na którym sprawowali obrzędy do 1945 roku. Proboszczowie katoliccy zachowali dla siebie plebanię. W wyniku działań wojennych kościół doznał wielu zniszczeń. Pożar pochłonął dachy, wybuchy spowodowały liczne zawaliska i spękania murów. Odbudowę rozpoczęto w latach 50., a zakończono dopiero pod koniec lat 70.
LEGENDA

Z kościołem Mariackim związanych jest wiele legend. Jedna z nich mówi o nieszczęśliwej miłości młodego zegar mistrza montującego zegar na wieży i zakochanej w nim córce bur mistrza, inna o Stolemie – łagodnym olbrzymie, który przysiadł na ogromnym kościele jak na stołku i z przyjaźni dla gdańszczan podarował im rzeźbione figur y zwierząt, które można odnaleźć w różnych miejscach miasta nawet dziś. Jest też legenda o diable i wypędzeniu go z Gdańska. W dużym skrócie brzmi ona tak: Dawno temu w mieście wybuchła epidemia dżumy. Zdesperowani gdańszczanie postanowili poszukać pomocy u weneckiego uczonego, astrologa i egzorcysty – mistrza Damiana. Wysłano po niego statek, który po jakimś czasie przywiózł uczonego do Gdańska. Gdy mistrz Damian rozpoznał się w sytuacji, orzekł, że za zarazę odpowiada diabeł, który osiadł w mieście i przyciągnął ze sobą nieszczęście. Przepędzić go może tylko modlitwa dzwonów kościoła Mariackiego. Dzwonów na wieży było sześć, jednak do skutecznej modlitwy potrzebny był jeszcze siódmy, mały dzwonek, który należało przynieść z kościoła św. Jana i dołączyć jego dźwięk do modlitwy sześciu dużych dzwonów. Mogła tego dokonać tylko osoba bezgrzeszna. Do zadania wyznaczono dziecko o imieniu Chrystian. Gdy chłopiec zdjął już dzwonek z sygnaturki kościoła św. Jana i szedł z nim na wieżę Mariacką, drogę przestąpił mu diabeł i próbował przeszkodzić w misji. Na szczęście wielkie dzwony na wieży zaczęły już bić i chłopiec mógł dołączyć z niesionym przez siebie dzwonkiem do dźwięcznej modlitwy. W tym momencie nad Gdańskiem rozpętała się ogromna burza z piorunami, a jedna z błyskawic uderzyła w wieżę. W ten sposób diabeł został przepędzony, a zaraza ustąpiła. Niestety nie przeżył tego wydarzenia mistrz Damian, który poświęcił swoje życie w walce z diabłem.